Para w domu rozważająca masę ciała i zdrowe nawyki

Masa ciała a skuteczność leczenia niepłodności – dlaczego BMI może mieć znaczenie?

BMI wynoszące 33 nie przekreśla szans na ciążę, podobnie jak BMI 22 nie gwarantuje powodzenia leczenia niepłodności. Masa ciała wpływa jednak na gospodarkę hormonalną, owulację, odpowiedź jajników na stymulację oraz bezpieczeństwo ciąży. Dlatego podczas kwalifikacji do leczenia lekarz analizuje nie tylko wyniki badań hormonalnych, ale również stan metaboliczny pacjentki.

Najtrudniejsza decyzja dotyczy czasu. Czy przed rozpoczęciem leczenia lepiej schudnąć kilka kilogramów, czy od razu rozpocząć terapię? Odpowiedź zależy przede wszystkim od wieku kobiety, przyczyny niepłodności, regularności owulacji i chorób współistniejących. Kilkumiesięczna redukcja masy ciała może pomóc jednej pacjentce, a u innej oznaczać niepotrzebną utratę cennego czasu.

Jak BMI wpływa na owulację i płodność kobiet oraz mężczyzn?

BMI (Body Mass Index) oblicza się, dzieląc masę ciała w kilogramach przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu. Przykładowo kobieta ważąca 93 kg przy wzroście 168 cm ma BMI około 33.

U osób dorosłych obowiązują następujące przedziały:

  • Poniżej 18,5 – niedowaga.
  • 18,5–24,9 – prawidłowa masa ciała.
  • 25–29,9 – nadwaga.
  • 30–34,9 – otyłość I stopnia.
  • 35–39,9 – otyłość II stopnia.
  • 40 i więcej – otyłość III stopnia.

BMI jest wskaźnikiem przesiewowym, a nie bezpośrednim pomiarem tkanki tłuszczowej. Nie uwzględnia jej rozmieszczenia ani masy mięśniowej. Dwie kobiety o identycznym BMI mogą mieć różną wrażliwość na insulinę, inne stężenia hormonów i zupełnie inny przebieg cyklu menstruacyjnego.

Nadmiar tkanki tłuszczowej może zaburzać dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych. Tkanka tłuszczowa uczestniczy w metabolizmie hormonów płciowych, a związana z otyłością insulinooporność może nasilać produkcję androgenów w jajnikach. Szczególnie istotne jest to u kobiet z zespołem policystycznych jajników (PCOS), u których miesiączki występują nieregularnie, a niektóre cykle przebiegają bez owulacji.

Przykład? Pacjentka z BMI 33 i PCOS miesiączkuje co 45–60 dni. Jeżeli cykle są bezowulacyjne, zmniejszenie masy ciała o 5%, czyli przy 93 kg o około 4,7 kg, może poprawić funkcjonowanie gospodarki metabolicznej i sprzyjać powrotowi owulacji. Nie jest to jednak gwarantowane. Gdy jednocześnie występuje niedrożność obu jajowodów, sama redukcja kilogramów nie rozwiąże problemu niepłodności.

Na drugim biegunie znajduje się niedowaga i niedostateczna dostępność energii. Przy długotrwałym deficycie kalorycznym, intensywnym wysiłku fizycznym lub zaburzeniach odżywiania może dojść do zahamowania wydzielania hormonów sterujących pracą jajników. Konsekwencją jest obniżenie stężenia estrogenów, brak owulacji, a czasem całkowity zanik miesiączki.

Kobieta o BMI 17,7, która nie miesiączkuje od czterech miesięcy, nie potrzebuje kolejnej diety redukcyjnej. Priorytetem jest ustalenie przyczyny braku miesiączki, ocena hormonalna oraz przywrócenie odpowiedniej podaży energii. Samo zwiększenie masy ciała może pomóc, ale nie zastępuje diagnostyki innych przyczyn zaburzeń cyklu.

Znaczenie ma również masa ciała mężczyzny. Otyłość wiąże się z częstszymi zaburzeniami hormonalnymi, obniżeniem stężenia testosteronu i nieprawidłowościami parametrów nasienia. Nie oznacza to, że każdy mężczyzna z BMI powyżej 30 ma obniżoną płodność. Badanie nasienia pozwala ocenić sytuację znacznie dokładniej niż sama wartość BMI.

Czy nadwaga i otyłość obniżają skuteczność in vitro?

U kobiet z otyłością stymulacja jajników może wymagać większych dawek gonadotropin, czyli leków pobudzających rozwój pęcherzyków. Zdarza się również, że podczas punkcji uzyskuje się mniej komórek jajowych, niż można byłoby oczekiwać na podstawie wieku i rezerwy jajnikowej.

Wyższe BMI jest statystycznie związane z niższym odsetkiem ciąż i żywych urodzeń po IVF, ale różnica nie jest jednakowa u wszystkich pacjentek. W praktyce trzeba odróżnić trzy etapy: uzyskanie komórek jajowych, rozwój zarodków i urodzenie dziecka. Dobra odpowiedź na stymulację nie gwarantuje powodzenia transferu.

Istotne są także zagrożenia po uzyskaniu ciąży. Otyłość zwiększa ryzyko cukrzycy ciążowej, nadciśnienia, stanu przedrzucawkowego oraz niektórych powikłań porodu. Wiąże się również ze zwiększonym ryzykiem poronienia. Z tego powodu przygotowanie metaboliczne pacjentki ma znaczenie nawet wtedy, gdy sama procedura zapłodnienia przebiega prawidłowo.

Czy odchudzanie przed in vitro poprawia wyniki? Nie zawsze.

W badaniu klinicznym obejmującym 577 kobiet z BMI co najmniej 29 porównano rozpoczęcie leczenia niepłodności bez zwłoki z wcześniejszym sześciomiesięcznym programem zmiany stylu życia. W ciągu 24 miesięcy główny punkt końcowy badania – terminowy poród drogami natury zdrowego dziecka z ciąży pojedynczej – osiągnięto u 27,1% uczestniczek grupy interwencyjnej i 35,2% kobiet rozpoczynających leczenie bez opóźnienia.

Jednocześnie w grupie podejmującej próbę redukcji masy ciała częściej dochodziło do spontanicznych ciąż rozwijających się dalej: około 26% wobec 16%. Wyniki pokazują istotny problem: poprawa owulacji i większa szansa na naturalne poczęcie nie muszą oznaczać wyższego odsetka urodzeń po odroczeniu leczenia.

Dlatego nie należy automatycznie wymagać od każdej pacjentki schudnięcia 10 kg przed rozpoczęciem IVF.

Przykładowo 39-letnia kobieta z BMI 32, niedrożnością obu jajowodów i obniżoną rezerwą jajnikową nie powinna tracić pół roku wyłącznie na osiągnięcie określonej wagi. W tej sytuacji wiek i liczba dostępnych komórek jajowych mogą mieć większe znaczenie dla rokowania niż sama redukcja BMI. Rozsądniejszym rozwiązaniem może być rozpoczęcie leczenia przy jednoczesnej poprawie sposobu odżywiania i kontroli metabolicznej.

Inaczej wygląda decyzja u 29-letniej pacjentki z BMI 40 i niewyrównaną cukrzycą. Tutaj najpierw trzeba ograniczyć ryzyko zdrowotne związane z ciążą i procedurą medyczną. Znaczenie ma także bezpieczeństwo znieczulenia podczas pobierania oocytów. Przy znacznej otyłości trudniejsze bywają obrazowanie jajników, dostęp do pęcherzyków i zabezpieczenie dróg oddechowych.

Nie istnieje jeden uniwersalny próg BMI, który automatycznie wyklucza leczenie niepłodności. Ośrodek może jednak określać własne ograniczenia wynikające z warunków technicznych i anestezjologicznych. Takie zasady należy sprawdzić jeszcze przed rozpoczęciem stymulacji, a nie dopiero przed planowaną punkcją.

Jak przygotować masę ciała do leczenia, nie tracąc czasu na niepotrzebne działania?

Najczęstszy błąd to odkładanie diagnostyki do momentu osiągnięcia „idealnej” wagi. Badania przyczyn niepłodności i poprawa stanu metabolicznego mogą przebiegać równolegle. Dzięki temu kilka miesięcy przeznaczonych na zmianę nawyków nie oznacza kilku miesięcy bez ustalonego rozpoznania.

Na początku trzeba wyjaśnić trzy kwestie:

  • Czy występuje owulacja? Znaczenie mają długość i regularność cykli, wywiad, USG oraz – gdy istnieją wskazania – badania hormonalne. U kobiet z PCOS i brakiem owulacji leczenie może obejmować jej farmakologiczną indukcję, najczęściej letrozolem, po wykluczeniu innych istotnych przyczyn niepłodności.
  • Jaka jest rezerwa jajnikowa? Badanie AMH i ocena liczby pęcherzyków antralnych (AFC) pomagają przewidywać odpowiedź jajników na stymulację. Nie pozwalają jednak samodzielnie określić prawdopodobieństwa urodzenia dziecka.
  • Czy istnieją inne przeszkody w uzyskaniu ciąży? Konieczne może być badanie nasienia partnera i ocena drożności jajowodów, jeżeli planowane jest poczęcie naturalne lub inseminacja. Przy obustronnej niedrożności jajowodów redukcja masy ciała nie zastąpi IVF.

Przy BMI co najmniej 30 należy ponadto ocenić ciśnienie tętnicze i gospodarkę węglowodanową. U kobiet z PCOS planujących ciążę szczególnie przydatny jest doustny test obciążenia 75 g glukozy (OGTT), także wtedy, gdy BMI jest prawidłowe. Dodatkowe badania, w tym TSH, lekarz dobiera do wywiadu i objawów.

Jeżeli pacjentka ma czas na przygotowanie metaboliczne, rozsądnym celem jest redukcja 5–10% wyjściowej masy ciała, a nie natychmiastowe osiągnięcie BMI 24,9. Dla kobiety ważącej 90 kg oznacza to zmniejszenie wagi o 4,5–9 kg. Taki rezultat często wymaga kilku miesięcy konsekwentnych zmian.

Należy jednak odróżnić poprawę stanu zdrowia od obietnicy skuteczniejszego IVF. Redukcja masy ciała pomaga kontrolować zaburzenia metaboliczne i może przywracać owulację, ale nie zapewnia uzyskania większej liczby zarodków ani urodzenia dziecka.

Dużym problemem są restrykcyjne diety wdrażane tuż przed stymulacją jajników. Gwałtowne ograniczanie kalorii, eliminowanie całych grup produktów bez wskazań medycznych i intensywny trening mimo niedostatecznej regeneracji mogą prowadzić do niedoborów żywieniowych oraz dodatkowego stresu fizjologicznego. Lepszym wyborem jest stopniowa zmiana jadłospisu, odpowiednia podaż białka, regularny ruch i kontrola chorób współistniejących.

Osobnej uwagi wymagają leki stosowane w leczeniu otyłości. Semaglutyd należy odstawić co najmniej dwa miesiące przed planowaną ciążą, zgodnie z informacją o produkcie. Zakończenie terapii i ewentualne zastąpienie jej innym postępowaniem trzeba zaplanować z lekarzem. Nie należy samodzielnie łączyć farmakoterapii odchudzającej ze staraniami o ciążę.

Wiek pozostaje jednym z najważniejszych kryteriów wyboru tempa postępowania:

  • Przed 35. rokiem życia diagnostykę zwykle rozpoczyna się po 12 miesiącach bezskutecznych starań, jeżeli wcześniej nie występują niepokojące objawy.
  • Od 35. roku życia konsultacja jest wskazana już po 6 miesiącach niepowodzeń.
  • Po 40. roku życia, przy braku miesiączki, podejrzeniu niedrożności jajowodów lub istotnym czynniku męskim, diagnostyki nie należy odkładać.

Wybierając placówkę leczenia niepłodności, należy pytać nie tylko o skuteczność procedur, ale też o sposób kwalifikacji pacjentek z otyłością, możliwości znieczulenia oraz prowadzenie diagnostyki i leczenia równolegle. Przykładem ośrodka oferującego diagnostykę niepłodności, in vitro i konsultacje dietetyczne jest Kriobank w Białymstoku.

W Polsce funkcjonuje również państwowy program finansowania in vitro na lata 2024–2028. O kwalifikacji decydują określone warunki medyczne i formalne, w tym wiek pacjentów. Trzeba odróżnić te wymagania od oceny bezpieczeństwa zabiegu, którą przeprowadza konkretny ośrodek.

FAQ – najczęstsze pytania o BMI i leczenie niepłodności

Czy BMI powyżej 30 oznacza, że in vitro się nie uda?
Nie. Otyłość statystycznie zmniejsza szanse powodzenia i zwiększa część ryzyk zdrowotnych, ale nie przesądza o wyniku konkretnej procedury. Rokowanie zależy również od wieku, przyczyny niepłodności, rezerwy jajnikowej oraz jakości komórek rozrodczych i zarodków.

Czy schudnięcie 5 kg może poprawić płodność?
Tak, szczególnie przy nadwadze lub otyłości współistniejącej z zaburzeniami owulacji. Znaczenie ma procent wyjściowej masy ciała. U kobiety ważącej 100 kg redukcja o 5 kg oznacza 5%, co może sprzyjać poprawie funkcji metabolicznych. Nie gwarantuje jednak ciąży ani lepszego wyniku IVF.

Czy przy niedowadze można rozpocząć leczenie niepłodności?
Tak, ale przy BMI poniżej 18,5 i zaburzeniach miesiączkowania najpierw trzeba ocenić przyczyny niedoboru masy ciała oraz ewentualnych zaburzeń hormonalnych. Niekiedy poprawa odżywienia i ograniczenie nadmiernego wysiłku wystarczają, aby owulacja powróciła. Przy innych przyczynach niepłodności potrzebne będzie dodatkowe leczenie.

Czy klinika może odmówić wykonania in vitro z powodu wysokiego BMI?
Może nie zakwalifikować pacjentki do określonego zabiegu, jeżeli ryzyko znieczulenia lub trudności techniczne przekraczają możliwości danego ośrodka. Nie oznacza to automatycznie braku możliwości leczenia w innej placówce, odpowiednio przygotowanej do takiej procedury.

Od czego zacząć, jeśli masa ciała odbiega od normy i ciąża nie pojawia się mimo starań?
Najpierw oblicz BMI, zanotuj długość ostatnich cykli i przygotuj dotychczasowe wyniki badań. Następnie umów konsultację dotyczącą płodności obojga partnerów. Nie odkładaj diagnostyki wyłącznie po to, by schudnąć. Dopiero po ustaleniu przyczyny niepłodności należy zdecydować, czy priorytetem jest poprawa masy ciała, leczenie zaburzeń owulacji, czy szybkie rozpoczęcie procedury wspomaganego rozrodu.

Więcej informacji na: https://kriobank.pl/

[ Treść sponsorowana ]

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *