Jak zamienić fonty na krzywe przed wysłaniem projektu kalendarza do drukarni i kiedy trzeba to zrobić?
Problem z fontami zwykle wychodzi na jaw w najgorszym możliwym momencie: plik jest już w drukarni, termin produkcji kalendarza jest napięty, a operator prepress zgłasza brak kroju pisma albo nieprawidłowe osadzenie fontu w PDF-ie. Efekt może być błahy — komunikat o błędzie — albo kosztowny: podmiana znaków, zmiana szerokości tekstu, rozsypane daty, brak polskich znaków czy przesunięcie nazw miesięcy.
Jednym ze sposobów ograniczenia tego ryzyka jest zamiana fontów na krzywe, czyli przekształcenie liter z edytowalnego tekstu w obiekty wektorowe. Po tej operacji litera „A” nie jest już znakiem zapisanym konkretnym fontem, lecz zestawem punktów i linii tworzących jej kształt. Drukarnia nie potrzebuje wtedy pliku fontu, żeby prawidłowo odwzorować napis.
Nie oznacza to jednak, że każdy kalendarz należy bezwzględnie zamieniać na krzywe. Przy dobrze przygotowanym PDF-ie z prawidłowo osadzonymi fontami często jest to zbędne, a w niektórych projektach wręcz komplikuje dalszą obróbkę. Decyzję trzeba podjąć przed wykonaniem końcowego PDF-u, a nie automatycznie stosować zasadę „druk = wszystkie teksty na krzywe”.
Kiedy fonty trzeba zamienić na krzywe, a kiedy lepiej pozostawić je osadzone w PDF-ie
Najpierw warto rozdzielić dwie rzeczy: osadzenie fontu w PDF-ie i zamianę fontu na krzywe. To nie jest ten sam proces.
Przy osadzaniu PDF zawiera potrzebne dane kroju pisma — często w postaci podzbioru obejmującego tylko użyte znaki. RIP drukarni może dzięki temu poprawnie wyrenderować tekst, mimo że operator nie ma danego fontu zainstalowanego na komputerze.
Po zamianie na krzywe font przestaje być potrzebny całkowicie. Tekst staje się grafiką wektorową.
W praktyce nie trzeba zamieniać tekstu na krzywe, jeżeli jednocześnie spełnione są trzy warunki:
-
drukarnia akceptuje PDF-y z fontami,
-
wszystkie użyte kroje zostały prawidłowo osadzone w pliku,
-
PDF został wyeksportowany zgodnie ze specyfikacją techniczną wykonawcy.
W wielu współczesnych procesach produkcyjnych prawidłowo przygotowany PDF/X-4 z osadzonymi fontami jest rozwiązaniem całkowicie poprawnym. Sam standard PDF/X nie wymaga zamiany wszystkich liter na krzywe. Drukarnia może jednak mieć własne wymagania produkcyjne, dlatego jej specyfikacja jest ważniejsza niż ogólna zasada.
Krzywe mają największy sens w kilku konkretnych sytuacjach.
Pierwsza to wyraźne wymaganie drukarni. Jeżeli w specyfikacji pojawia się zapis „wszystkie fonty zamienione na krzywe”, nie należy zakładać, że osadzony font będzie wystarczający. Firma może pracować na określonym workflow, starszym RIP-ie lub wykonywać dodatkową obróbkę plików.
Drugi przypadek to font, którego nie można poprawnie osadzić w PDF-ie. Niektóre licencje i ustawienia krojów ograniczają embedding. Jeżeli podczas eksportu pojawia się komunikat dotyczący problemów z osadzeniem fontu, nie warto ignorować ostrzeżenia.
Trzeci przypadek to materiały, których wygląd musi pozostać absolutnie niezmieniony, na przykład:
-
logotyp,
-
ozdobny napis na okładce,
-
numeracja wykonana nietypowym krojem,
-
hasło reklamowe,
-
element identyfikacji wizualnej klienta.
W takich miejscach zamiana konkretnego napisu na krzywe jest często rozsądniejsza niż konwertowanie całego kalendarza.
Kalendarz zawiera zwykle znacznie więcej tekstu niż ulotka czy wizytówka. Dwanaście miesięcy, dni tygodnia, setki numerów dni, święta, imieniny, opisy oraz informacje dodatkowe potrafią oznaczać tysiące znaków.
Po zamianie całości na krzywe każdy znak staje się osobnym lub złożonym obiektem wektorowym. Plik może stać się większy i trudniejszy do przetwarzania, szczególnie przy rozbudowanych krojach. Przy dużej liczbie węzłów RIP ma więcej geometrii do obliczenia.
Jeszcze ważniejszy jest problem edycji: po konwersji nie poprawia się tekstu normalnie. Jeśli dzień tygodnia jest błędny albo klient w ostatniej chwili zmieni numer telefonu, tekstu nie da się po prostu zaznaczyć kursorem i przepisać. Dlatego pliku z krzywymi nie należy traktować jako pliku roboczego.
Najbezpieczniejszy układ pracy wygląda tak:
-
Zachowaj oryginalny projekt z aktywnymi fontami.
-
Wykonaj korektę dat, świąt, numerów telefonów i danych klienta.
-
Dopiero po zatwierdzeniu treści utwórz osobną wersję produkcyjną.
-
W tej kopii zamień wymagane teksty na krzywe.
-
Z wersji produkcyjnej wygeneruj finalny PDF.
Nigdy nie nadpisuj jedynego pliku źródłowego wersją z krzywymi. To jeden z tych błędów, które przez kilka minut wyglądają niewinnie, a następnego dnia kosztują ponowne składanie fragmentu kalendarza.
Jak poprawnie zamienić fonty na krzywe w InDesignie, Illustratorze i CorelDRAW
Sam proces techniczny zajmuje kilka sekund. Większość problemów wynika nie z użycia złej funkcji, lecz z wykonania konwersji za wcześnie albo na niepełnym zestawie tekstów.
W Adobe Illustratorze należy zaznaczyć tekst przeznaczony do konwersji i wybrać polecenie Type → Create Outlines. W polskiej wersji programu odpowiada mu polecenie utworzenia obrysów tekstu.
Standardowy skrót to:
-
Shift + Ctrl + O w Windows,
-
Shift + Command + O w macOS.
Po operacji nie powinien być widoczny kursor tekstowy. Litery będą zaznaczane jako ścieżki z punktami węzłowymi.
Przy większym projekcie samo Ctrl+A nie zawsze jest najlepszym pomysłem. Zaznaczone zostaną wtedy również zdjęcia, tła, linie cięcia i inne elementy. Lepiej wyszukać lub zaznaczyć obiekty tekstowe, a następnie przekonwertować właśnie je.
W Adobe InDesignie funkcja znajduje się w menu Type → Create Outlines. InDesign służy do składu wielostronicowego, dlatego konwersja całego dokumentu z setkami elementów tekstowych może znacznie utrudnić późniejszą edycję. Przy kalendarzu liczącym kilkanaście lub kilkadziesiąt stron rozsądniejsza kolejność to: kontrola treści, eksport próbnego PDF-u, korekta, akceptacja i dopiero wtedy przygotowanie wersji produkcyjnej.
W CorelDRAW zaznaczony tekst można przekonwertować poleceniem Convert to Curves. Standardowym skrótem jest Ctrl+Q.
Po konwersji warto kliknąć kilka napisów narzędziem edycji. Jeżeli program nadal pozwala wejść kursorem pomiędzy litery i wpisywać nowe znaki, dany element nie został zamieniony na krzywe.
Najczęściej pomijane są teksty znajdujące się:
-
na zablokowanych warstwach,
-
na stronach wzorcowych,
-
w stopkach,
-
w małych elementach reklamowych,
-
w kodach promocyjnych,
-
poza głównym obszarem strony,
-
wewnątrz dodatkowych elementów wektorowych,
-
w zaimportowanych plikach PDF lub EPS.
Szczególnie ostatni punkt jest zdradliwy. Zamiana tekstów w dokumencie głównym nie oznacza automatycznie zamiany fontów we wszystkich podlinkowanych materiałach. Jeżeli na stronę wstawiono cudzy PDF reklamowy, fonty wewnątrz niego nadal mogą pozostać aktywne.
Nie powinno się też „rozwiązywać” problemu z fontami przez zamianę całej strony na JPEG lub TIFF. W takim pliku nie ma już wprawdzie aktywnych fontów, ale tekst zostaje zrasteryzowany razem z obrazem. Drobne cyfry, cienkie linie oraz napisy mogą przez to stracić ostrość.
Po konwersji dobrze jest powiększyć drobne napisy. W kalendarzach problematyczne bywają szczególnie cienkie odmiany fontów oraz bardzo mały tekst. Sama zamiana na krzywe nie poprawia czytelności.
Jeżeli tekst ma około 6–7 pkt, jest wykonany cienkim krojem albo został umieszczony jako biały napis na ciemnym tle, trzeba ocenić go szczególnie uważnie. Przy takich rozmiarach znaczenie ma już nie tylko konstrukcja fontu, ale również technologia druku, przyrost punktu rastrowego, dokładność pasowania oraz rodzaj papieru. To, co wygląda dobrze przy powiększeniu 400% na monitorze, na papierze niepowlekanym może stać się wyraźnie mniej czytelne.
Drobny czarny tekst przeznaczony do typowego druku CMYK najlepiej budować jako 100% K, a nie jako czarny złożony z czterech składowych CMYK. Przy małych cyfrach kalendarza nawet niewielkie przesunięcie separacji może dać widoczną kolorową obwódkę.
Co sprawdzić po zamianie fontów i przed wysłaniem kalendarza do drukarni
Krzywe rozwiązują tylko jeden problem: zależność wyglądu tekstu od fontu. Nie naprawiają błędnego formatu strony, braku spadów, złej przestrzeni barwnej, niskiej rozdzielczości zdjęć ani błędnych dat.
Po wykonaniu konwersji trzeba więc przeprowadzić normalną kontrolę prepress.
Pierwszym miejscem do sprawdzenia jest finalny PDF. W Adobe Acrobat Pro można wejść we właściwości dokumentu i sprawdzić informacje dotyczące fontów. Jeżeli wszystkie teksty faktycznie zostały zamienione na krzywe, PDF nie powinien potrzebować tych krojów do ich wyświetlenia. Jeśli na liście nadal pojawiają się fonty, trzeba ustalić, z którego elementu dokumentu pochodzą.
Nie należy jednak usuwać fontów „na ślepo”. Czasem pochodzą one z dodatkowego materiału, który celowo pozostawiono jako PDF z prawidłowo osadzonym krojem. Najpierw trzeba zidentyfikować obiekt.
Druga kontrola to format.
Jeżeli drukarnia zamówiła kalendarz w formacie A3, A4 czy innym wymiarze, format netto strony PDF musi odpowiadać specyfikacji produkcyjnej, a spady powinny być dodane poza nim. W polskich drukarniach bardzo często spotyka się 3 mm spadu, ale nie jest to wartość uniwersalna. Część wykonawców wymaga 2 mm, 3 mm albo 5 mm. Decyduje instrukcja konkretnej drukarni.
Trzeba też sprawdzić bezpieczne odsunięcie tekstu od krawędzi. W kalendarzu ściennym dochodzi dodatkowy problem: oprawa spiralna i otwory pod zawieszkę. Element teoretycznie znajdujący się kilka milimetrów od brzegu może po wykonaniu otworów znaleźć się za blisko spirali albo zostać częściowo zasłonięty.
Przed wysłaniem pliku sprawdź przynajmniej:
-
format netto dokumentu,
-
wymagany spad,
-
odległość tekstów od linii cięcia,
-
miejsce przeznaczone na spiralę lub inne wykończenie,
-
przestrzeń barwną zdjęć i grafik,
-
rozdzielczość fotografii,
-
sposób zbudowania czarnego drobnego tekstu,
-
obecność wszystkich stron,
-
kolejność miesięcy,
-
poprawność dat, świąt i dni tygodnia,
-
status fontów,
-
ustawienia nadruku, jeśli projekt wykorzystuje overprint.
Zdjęcia używane w typowym druku kalendarzowym powinny mieć odpowiednią rozdzielczość w docelowym rozmiarze użycia. Sam zapis „300 dpi” we właściwościach pliku nie wystarcza, jeżeli zdjęcie zostało później mocno powiększone w projekcie. Liczy się efektywna rozdzielczość po skalowaniu.
Nie ma również sensu mechanicznie konwertować wszystkiego do przypadkowego profilu CMYK. Profil zależy od technologii druku, papieru i wymagań wykonawcy. Inaczej przygotowuje się pracę na papier powlekany, inaczej na niepowlekany, a jeszcze inaczej do części procesów cyfrowych. Jeżeli drukarnia udostępnia własną specyfikację lub profil ICC, trzeba stosować właśnie te parametry.
Dobrym formatem przekazania pracy jest często PDF/X-4, ponieważ pozwala zachować nowoczesny sposób obsługi przezroczystości i zarządzania kolorem. Nie oznacza to jednak, że PDF/X-4 będzie poprawny dla każdego zakładu produkcyjnego. Jeśli instrukcja drukarni wymaga PDF/X-1a albo konkretnej wersji PDF, należy trzymać się jej procedury.
To istotne szczególnie przy kalendarzach wykonywanych w różnych technologiach. Nakład kilkudziesięciu sztuk może trafić do druku cyfrowego, podczas gdy kilka tysięcy egzemplarzy będzie produkowanych offsetowo. Te dwa workflow nie muszą mieć identycznych wymagań.
Najbardziej irytujący błąd pojawia się wtedy, gdy projektant po zamianie fontów uznaje plik za „gotowy do druku” i nie wykonuje już kontroli treści. Tymczasem krzywe dodatkowo utrudniają poprawienie zauważonej literówki. Najpierw korekta, potem krzywe. Nie odwrotnie.
Jeżeli masz wykonać tylko jedną rzecz przed przygotowaniem wersji produkcyjnej, najpierw sprawdź specyfikację drukarni i ustal, czy konwersja wszystkich fontów w ogóle jest wymagana. Jeżeli jest, zachowaj edytowalny plik źródłowy, zatwierdź treść i dopiero wtedy wykonaj osobną wersję z krzywymi.
Więcej informacji o temacie doczytasz tu: https://www.actinea.pl
FAQ — fonty na krzywe w projekcie kalendarza
Czy każda drukarnia wymaga zamiany fontów na krzywe?
Nie. Wiele drukarni przyjmuje PDF-y z prawidłowo osadzonymi fontami. Jeżeli wykonawca wymaga krzywych, powinno to wynikać z jego specyfikacji przygotowania plików.
Czy PDF/X-4 automatycznie oznacza, że fonty są zamienione na krzywe?
Nie. PDF/X-4 może zawierać aktywne, prawidłowo osadzone fonty. Standard PDF/X i konwersja tekstu na krzywe to dwie różne kwestie.
Czy po zamianie na krzywe można wrócić do normalnego tekstu?
Nie w sposób, który należy traktować jako bezpieczną metodę produkcyjną. Dlatego zawsze trzeba zachować osobny plik źródłowy z edytowalnym tekstem.
Czy zamiana fontów na krzywe poprawia jakość druku?
Nie. Prawidłowo osadzony font może zostać wydrukowany równie dobrze. Krzywe przede wszystkim eliminują zależność od pliku fontu.
Czy wystarczy zamienić na krzywe tylko logo i nagłówki?
Tak, jeżeli drukarnia nie wymaga konwersji wszystkich fontów. Częściowa konwersja ma sens zwłaszcza przy nietypowych krojach użytych w logo lub elementach dekoracyjnych.
Jak sprawdzić, czy w PDF-ie zostały jeszcze jakieś fonty?
W Adobe Acrobat Pro można sprawdzić informacje o fontach we właściwościach dokumentu. Jeżeli na liście nadal występują kroje pisma, trzeba ustalić, które elementy PDF-u z nich korzystają.
Czy trzeba zamieniać fonty na krzywe przed korektą kalendarza?
Nie. To jeden z najgorszych momentów na wykonanie konwersji. Najpierw należy zatwierdzić daty, teksty, święta, dane kontaktowe i układ, a dopiero później wykonać wersję produkcyjną.
Czy krzywe zabezpieczą projekt przed wszystkimi problemami w drukarni?
Nie. Nie usuną błędów kolorystycznych, braku spadów, złej rozdzielczości zdjęć, niewłaściwego formatu ani pomyłek w kalendarium.
Co sprawdzić jako pierwsze przed wysłaniem pliku?
Najpierw wymagania techniczne konkretnej drukarni, a następnie status fontów, format netto, spady i kalendarium. Jeżeli drukarnia wymaga krzywych, najpierw usuń błędy treści i dopiero potem wykonaj konwersję tekstów. To właściwa kolejność i najprostszy sposób, by nie zamknąć sobie drogi do szybkiej poprawki.